Sztolnie pirytu w Szklarskiej Porębie - dojście i bezpieczeństwo

30 lipca 2026

Wnętrze jaskini, dawne sztolnie pirytu. Światło wpada przez otwory, ukazując skalne ściany i leśny krajobraz na zewnątrz.

Spis treści

Stoisz przy leśnej ścieżce w Szklarskiej Porębie i widzisz ciemne wejście w skalnym zboczu. Dawne sztolnie pirytu prowadzą do historii górnictwa, poszukiwaczy minerałów i produkcji kwasu siarkowego, ale nie są typową, zabezpieczoną trasą muzealną. Wyjaśniam, gdzie ich szukać, jak zaplanować dojście, co można zobaczyć oraz dlaczego trzeba zachować tam większą ostrożność niż w oficjalnych podziemnych atrakcjach.

Krótka wyprawa do dawnych podziemi Gór Izerskich

  • Lokalizacja: zbocze Czarnej Góry w Szklarskiej Porębie, w pobliżu Zakrętu Śmierci i Zbójeckich Skał.
  • Dojście: z parkingu przy Zakręcie Śmierci zajmuje zwykle około 15-20 minut.
  • Charakter miejsca: to pozostałość dawnej kopalni, a nie regularnie działające muzeum z kasą i przewodnikiem.
  • Wyposażenie: potrzebne są solidne buty, ciepła odzież i własna latarka.
  • Najlepszy termin: od wiosny do jesieni, gdy ścieżki są mniej śliskie i łatwiejsze do przejścia.

Wejście do mrocznych sztolni pirytu, otoczone skałami i drzewami, pokryte opadłymi liśćmi.

Dawne wyrobiska na zboczu Czarnej Góry

Obiekt znajduje się w dolnej części Szklarskiej Poręby, w Górach Izerskich, przy trasie prowadzącej w stronę Zbójeckich Skał. Miejski portal turystyczny Szklarskiej Poręby włącza go do Szlaku Walońskiego, czyli miejsc związanych z dawnymi poszukiwaczami minerałów i kamieni szlachetnych.

Piryt jest minerałem o metalicznym, złotawym połysku. Przez podobieństwo do złota zyskał przydomek „złota głupców”, choć jego rzeczywista wartość wynikała przede wszystkim z zastosowania w produkcji kwasu siarkowego. W regionie działała także witriolejnia, czyli zakład zajmujący się wytwarzaniem tego kwasu.

Wydobycie rozwijano tu głównie w okresie nowożytnym, a rozbudowa wyrobisk wiązała się z rosnącym zapotrzebowaniem na surowce chemiczne. Nie należy jednak wyobrażać sobie rozległego, zachowanego systemu podziemnych korytarzy. Do dziś przetrwał tylko fragment dawnej kopalni, a część wyrobisk uległa zawaleniu i erozji.

Co widać na miejscu

Największe wrażenie robią skalne ściany, nieregularne komory i chłód panujący wewnątrz. W niektórych opisach turystycznych pojawia się także informacja o zachowanym skalnym moście, czyli pozostawionym przez górników fragmencie skały podtrzymującym część wyrobiska.

Trzeba przy tym zachować właściwe oczekiwania. To miejsce ma klimat surowego reliktu przemysłowego, a nie efektownie oświetlonej atrakcji z ekspozycją i rozbudowaną narracją przewodnicką. Ja właśnie w tej niedoskonałości widzę jego największą wartość, bo łatwiej wyobrazić sobie, jak wyglądała praca w dawnych podziemiach.

Jak dojść do kopalni od strony Zakrętu Śmierci

Najprostszy wariant zaczyna się przy parkingu w pobliżu Zakrętu Śmierci na drodze między Szklarską Porębą a Świeradowem-Zdrojem. Stamtąd należy kierować się leśnym odcinkiem, którym biegną wspólnie czarny i żółty szlak pieszy.

  1. Zaparkuj przy Zakręcie Śmierci i sprawdź aktualne oznakowanie szlaku.
  2. Idź w dół leśną drogą w kierunku Zbójeckich Skał.
  3. Po około kwadransie wypatruj drogowskazu prowadzącego do dawnego wyrobiska.
  4. Skręć na wąską ścieżkę odchodzącą od głównego szlaku.
  5. Po zwiedzaniu wróć tą samą drogą albo kontynuuj spacer w stronę Zbójeckich Skał.

Podany czas przejścia jest orientacyjny. Przy mokrej pogodzie, oblodzeniu albo z małymi dziećmi dojście może potrwać dłużej. Z drugiej strony trasa nie wymaga całodniowej wyprawy, dlatego dobrze sprawdza się jako krótki punkt programu podczas pobytu w Szklarskiej Porębie.

Przeczytaj również: Zamki nad Bałtykiem i fortyfikacje - co warto zobaczyć?

Wariant ze Szklarskiej Poręby Dolnej

Do miejsca można dotrzeć także od strony stacji Szklarska Poręba Dolna. Ten wariant jest dłuższy i bardziej spacerowy, ale pozwala połączyć wizytę przy wyrobiskach z przejściem przez leśne fragmenty szlaków oraz dalszą wędrówką w kierunku punktów widokowych.

Przed wyjściem sprawdź mapę turystyczną, ponieważ leśne odcinki mogą wyglądać inaczej po wichurach, intensywnych opadach lub pracach prowadzonych przy szlakach. Nie opierałbym całej nawigacji wyłącznie na telefonie. Mapa offline i naładowana latarka czołowa są w tym miejscu rozsądniejszym zestawem niż samo wyszukiwanie trasy w internecie.

To nie jest zwykła trasa turystyczna

Najważniejsza informacja praktyczna dotyczy bezpieczeństwa. Dawne wyrobiska nie są porównywalne z Kopalnią Guido, Sztolnią Królowa Luiza czy innymi obiektami, w których trasa ma wyznaczony przebieg, oświetlenie, barierki i stałą opiekę przewodnika.

W podziemiach mogą występować nierówne podłoże, mokre skały, niskie stropy i luźne fragmenty kamienia. Nie ma sensu wchodzić głębiej za wszelką cenę. Jeżeli przejście wygląda na niestabilne, ciasne albo wymaga wspinania, lepiej zakończyć zwiedzanie przy bezpiecznym fragmencie.

  • Załóż buty trekkingowe z przyczepną podeszwą.
  • Weź latarkę czołową i zapasowe źródło światła.
  • Ubierz się cieplej niż na spacer po lesie, ponieważ pod ziemią jest chłodno i wilgotno.
  • Nie dotykaj stropu ani nie próbuj odłupywać fragmentów skały.
  • Nie wchodź samotnie w dalsze, nieznane partie wyrobiska.
  • Nie zabieraj dzieci do ciasnych korytarzy bez wcześniejszej oceny warunków.
  • Nie traktuj miejsca jako schronienia podczas burzy ani jako przestrzeni na ognisko.

W praktyce najlepiej potraktować je jako punkt do oglądania i krótkiej eksploracji, a nie cel dla osób szukających mocnych doznań speleologicznych. Po opadach ścieżka może być błotnista, zimą oblodzona, a wiosną dodatkowo utrudniona przez roztopy.

Ile kosztuje wejście i czego spodziewać się na miejscu

Dawna kopalnia nie funkcjonuje jak standardowe muzeum. Zwykle nie kupuje się tu biletu, nie ma regularnych godzin zwiedzania ani stałych wejść z przewodnikiem. To jednak nie oznacza, że teren jest w pełni bezpieczny lub że można bez ograniczeń penetrować wszystkie korytarze.

Element wycieczki Praktyczna informacja
Dojście Około 15-20 minut od parkingu przy Zakręcie Śmierci
Bilet Brak typowego systemu biletowego dla samego wyrobiska
Zwiedzanie Samodzielne, bez stałej trasy muzealnej i przewodnika
Czas na miejscu Zwykle 20-40 minut, zależnie od warunków i zakresu spaceru
Najlepszy sezon Wiosna, lato i jesień przy suchej pogodzie

Nie podaję sztywnej ceny ani oficjalnych godzin, ponieważ obiekt nie działa na takich zasadach jak biletowana atrakcja. Przed wyjazdem warto sprawdzić komunikaty lokalnej informacji turystycznej, zwłaszcza po wichurach lub zmianach w organizacji ruchu na szlakach.

Jak połączyć podziemia z innymi atrakcjami

Najlepszy pomysł to nie jechać w ten rejon wyłącznie po to, by zobaczyć jedno wejście do sztolni. Wizyta nabiera sensu, gdy połączysz ją z krótką trasą przez Zakręt Śmierci, Zbójeckie Skały i punkt widokowy. Dzięki temu podziemny relikt staje się częścią większej opowieści o krajobrazie, geologii i górniczej przeszłości regionu.

Plan Dla kogo Co zyskujesz
Parking, wyrobisko i powrót Dla rodzin i osób z małą ilością czasu Krótki spacer bez planowania całodziennej trasy
Wyrobisko i Zbójeckie Skały Dla osób lubiących widoki Połączenie historii górnictwa z panoramą gór
Szklarska Poręba Dolna, sztolnie i dalszy szlak Dla piechurów Dłuższa wycieczka przez leśne odcinki Gór Izerskich

Jeżeli interesuje Cię przede wszystkim historia wydobycia, a nie sama atmosfera opuszczonych podziemi, dobrym uzupełnieniem będzie muzeum. W Nowej Słupi działa Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego, które prezentowało wystawę o kopalni pirytu Staszic w Rudkach. To zupełnie inny typ zwiedzania, bardziej uporządkowany i edukacyjny, z fotografiami oraz materiałami historycznymi.

Nie należy mylić Rudek ze Szklarską Porębą. W pierwszym miejscu poznajesz dzieje kopalni przede wszystkim przez wystawę i kontekst archeologiczno-przemysłowy, natomiast w Górach Izerskich oglądasz zachowany fragment realnego wyrobiska w terenie. Oba miejsca dobrze się uzupełniają, ale odpowiadają na nieco inne potrzeby.

Najlepszy sposób na tę krótką wyprawę

Przygotuj wygodne obuwie, latarkę, ciepłą warstwę odzieży i sprawdź pogodę. Na miejscu nie próbuj odtwarzać wyczynu dawnych górników. Najwięcej daje spokojne obejrzenie skał, komór i śladów pracy człowieka, a potem dalszy spacer szlakiem w stronę punktów widokowych.

To atrakcja dla osób, które lubią miejsca nieoczywiste, surowe i trochę zapomniane. Jeśli zależy Ci na pełnym komforcie, ekspozycji muzealnej i gwarantowanym bezpieczeństwie, wybierz oficjalną trasę podziemną. Jeśli natomiast chcesz na chwilę zejść z utartego szlaku i poczuć historię zapisaną bezpośrednio w skale, dawne wyrobiska przy Szklarskiej Porębie są warte krótkiego postoju, pod warunkiem że podejdziesz do nich z rozsądkiem.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Materiał został opracowany przy wsparciu nowoczesnych narzędzi analitycznych i językowych (AI). Przed podjęciem decyzji skonsultuj się z ekspertem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Trasę zaczyna się przy parkingu w pobliżu Zakrętu Śmierci. Należy iść leśną drogą w kierunku Zbójeckich Skał, a po około 15-20 minutach znaleźć drogowskaz i wąską ścieżkę prowadzącą do wyrobiska. Czas przejścia może się wydłużyć po opadach, oblodzeniu lub przy wędrówce z małymi dziećmi.

Potrzebne są solidne buty trekkingowe, ciepła odzież, latarka czołowa i zapasowe źródło światła. W podziemiach występują nierówne podłoże, mokre skały, niskie stropy i luźne fragmenty kamienia. Nie należy wchodzić dalej, jeśli przejście jest ciasne, niestabilne lub wymaga wspinania.

Nie działa tu typowy system biletowy, regularne godziny wejść ani stała trasa z przewodnikiem. Jest to pozostałość dawnej kopalni, którą ogląda się samodzielnie. Brak biletu nie oznacza jednak, że wszystkie korytarze można bezpiecznie penetrować.

Krótki spacer można połączyć z Zakrętem Śmierci, Zbójeckimi Skałami i pobliskim punktem widokowym. Dłuższy wariant prowadzi od strony Szklarskiej Poręby Dolnej przez leśne odcinki szlaków. Osoby zainteresowane historią górnictwa mogą dodatkowo odwiedzić Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego w Nowej Słupi, ale jest to zwiedzanie wystawy, a nie realnego wyrobiska.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

sztolnie piryt górnictwo dziedzictwo przemysłowe góry izerskie

Udostępnij artykuł

Helena Ostrowska

Helena Ostrowska

Nazywam się Helena Ostrowska i od 15 lat z pasją zajmuję się tematyką turystyki, atrakcji oraz podróży po Polsce. Moje zainteresowanie tym obszarem narodziło się podczas licznych wypraw po naszym pięknym kraju, gdzie odkrywałam nie tylko malownicze krajobrazy, ale także bogatą historię i kulturę. Uwielbiam dzielić się z innymi swoimi spostrzeżeniami oraz pomocą w planowaniu niezapomnianych podróży. W moich tekstach staram się dostarczać rzetelne i aktualne informacje, które są jednocześnie przystępne i zrozumiałe dla każdego. Wierzę, że kluczem do udanej podróży jest dobrze zorganizowana wiedza, dlatego dokładam starań, aby moje artykuły były przejrzyste i oparte na sprawdzonych źródłach. Chciałabym, aby każdy, kto czyta moje teksty, czuł się zainspirowany do odkrywania uroków Polski i korzystania z jej niezliczonych atrakcji.

Napisz komentarz