Góry Stołowe najlepiej poznaje się pieszo: krótkie odcinki potrafią zaskoczyć labiryntami skał, schodami i tarasami widokowymi, a dobór trasy naprawdę zmienia cały wyjazd. Poniżej zebrałam najciekawsze szlaki, wskazówki doboru trasy do czasu i kondycji oraz praktyczne informacje o biletach, godzinach i dojeździe. To ma być pomocny plan na wycieczkę, a nie tylko lista nazw.
Najważniejsze rzeczy na start
- Na pierwszy wyjazd najlepiej sprawdzają się Szczeliniec Wielki i Błędne Skały, bo dają najbardziej charakterystyczny obraz tego regionu.
- W 2026 r. bilet normalny na Szczeliniec i Błędne Skały kosztuje 16 zł, a ulgowy 8 zł.
- Poza trasami biletowanymi w parku jest około 120 km bezpłatnych szlaków pieszych, więc można zbudować dzień także bez wysokich kosztów.
- Godziny udostępniania tras są sezonowe, a limity wejść sprawiają, że poranny start zwykle jest najwygodniejszy.
- Największą różnicę robi obuwie z dobrą podeszwą, bo kamienne stopnie i wąskie przejścia męczą szybciej niż sam dystans.

Które trasy warto wybrać na pierwszy wyjazd
Jeśli mam wskazać jeden praktyczny filtr, to nie pytam najpierw o najładniejszą skałę, tylko o to, czy wyjazd ma być klasyczny, krótki czy spokojniejszy. Na pierwszy raz najczęściej wygrywa Szczeliniec Wielki, ale Błędne Skały i Skalne Grzyby dają zupełnie inny rytm dnia.
| Trasa | Dystans i czas | Dla kogo | Dlaczego warto |
|---|---|---|---|
| Szczeliniec Wielki | 3,6 km pętli z Karłowa, około 3,5-4 h | Dla osób, które chcą klasyki i mocnego pierwszego wrażenia | Schody, tarasy widokowe, labirynt skalny i najbardziej rozpoznawalny punkt całych Gór Stołowych |
| Błędne Skały | Z Polany YMCA około 4 km i około 1 h; pełna wycieczka z Kudowy-Zdroju 16,3 km | Dla tych, którzy chcą efektownego spaceru bez całodziennego marszu | Wąskie przesmyki, skalny labirynt i bardzo wyraźny „efekt wow” nawet przy krótszym wejściu |
| Skalne Grzyby | 12,7 km z Wambierzyc, około 2 h 15 min w górę | Dla osób, które wolą spokojniejszy, mniej tłoczny odcinek | Formacje skalne rozrzucone w terenie, mniej pośpiechu i więcej samego marszu |
| Radkowskie Skały | 14,8 km z Radkowa, około 2 h 20 min w górę | Dla tych, którzy chcą dłuższej wędrówki i mniej oczywistego wyboru | Dobry balans między skalnym krajobrazem a spokojniejszym ruchem na trasie |
| Łężyckie Skałki | 13,7 km, około 4 h 10 min w górę | Dla cierpliwych i lubiących dłuższy, bardziej leśny marsz | Mniej spektakularne niż ikony parku, ale dobre na dzień bez tłumów |
Ważna uwaga: czasy podawane przez park są orientacyjne i zależą od pogody, pory roku oraz kondycji. W praktyce na mokrych kamiennych stopniach marsz prawie zawsze trwa dłużej, niż podpowiada opis na mapie.
Ja zwykle zaczynam planowanie od decyzji, czy chcę jeden mocny punkt dnia, czy raczej dłuższy marsz z mniejszą liczbą tłocznych miejsc. Kiedy to ustalę, łatwiej dobrać tempo i nie przepalić całej energii na pierwszych schodach. Kiedy już wiesz, który kierunek ma sens, warto dopasować go do czasu i energii.
Jak dopasować szlak do czasu i kondycji
W tym terenie długość w kilometrach bywa myląca. O tym, czy trasa będzie lekka, decydują przede wszystkim schody, przewyższenia, wąskie przejścia i liczba postojów, a nie sam dystans na papierze.
Na 2-4 godziny
To najlepszy zakres na Szczeliniec Wielki z Karłowa albo krótsze dojście do Błędnych Skał od strony Polany YMCA. Pierwsza opcja daje pełny efekt „skalnego miasta”, druga jest lepsza, jeśli zależy ci na bardziej zwartym spacerze i chcesz uniknąć długiej pętli z Kudowy.
Na pół dnia
Tu dobrze sprawdzają się Skalne Grzyby albo Radkowskie Skały. To trasy, które pozwalają wejść głębiej w krajobraz Gór Stołowych, ale nie zamieniają wyjazdu w całodzienną wyprawę logistyczną. W praktyce to dobry wybór, gdy chcesz dorzucić jeszcze przerwę w Karłowie, Pasterce lub Radkowie.
Przeczytaj również: Dolina Chochołowska czy Kościeliska? Wybierz idealny szlak!
Z dziećmi albo w mieszanej grupie
Przy rodzinach i grupach o różnej kondycji stawiam na krótszy odcinek z czytelnym celem. Lepiej zrobić jedną trasę bez zniechęcenia po drodze niż forsować ambitny plan, który po godzinie zacznie męczyć wszystkich tak samo. W górach skalnych tempo grupy ma większe znaczenie niż w zwykłym lesie.
Gdy pogoda jest niestabilna, wybieram wersję krótszą i wcześniej kończę marsz. Mgła i deszcz odbierają tutaj część uroku, a mokre schody potrafią zepsuć nawet bardzo dobrą trasę. Kiedy już wiadomo, co ma sens dla twojej grupy, zostają kwestie, które najłatwiej psują plan w ostatniej chwili: bilety, godziny i dojazd.
Bilety, godziny i dojazd bez niespodzianek
Według oficjalnych informacji Parku Narodowego Gór Stołowych, wejście na sam teren parku jest bezpłatne. Płatne są jednak Szczeliniec Wielki, Błędne Skały oraz wjazd na górny parking przy Błędnych Skałach, więc warto od razu policzyć cały koszt wyjazdu.
| Co opłacasz | Cena |
|---|---|
| Bilet normalny na Szczeliniec Wielki | 16 zł |
| Bilet ulgowy na Szczeliniec Wielki | 8 zł |
| Bilet normalny na Błędne Skały | 16 zł |
| Bilet ulgowy na Błędne Skały | 8 zł |
| Wjazd samochodem osobowym lub motocyklem na parking przy Błędnych Skałach | 40 zł |
| Wjazd samochodu osobowego przewożącego osoby niepełnosprawne na parking przy Błędnych Skałach | 20 zł |
| Wjazd autobusem na parking przy Błędnych Skałach | 80 zł |
| Parking na Polanie YMCA | 5 zł za każdą rozpoczętą godzinę |
Godziny udostępniania tras są sezonowe. W praktyce najlepiej pamiętać o tym, że latem okna są dłuższe, a jesienią krótsze.
| Okres | Szczeliniec Wielki i Błędne Skały |
|---|---|
| Od otwarcia sezonu do 31 maja | 9.00-19.00 |
| 1-14 czerwca | 9.00-19.00 |
| 15 czerwca-31 lipca | 8.00-20.00 |
| 1-31 sierpnia | 8.00-19.00 |
| 1-30 września | 9.00-18.00 |
| 1 października-11 listopada | 9.00-16.00 |
- Limit wejść wynosi 400 osób na godzinę na Szczeliniec Wielki i 350 osób na godzinę na Błędne Skały.
- Na górny parking przy Błędnych Skałach wjazdy odbywają się o pełnych godzinach do 15 minut po pełnej godzinie, a zjazdy 30-45 minut po pełnej godzinie.
- Przy większym ruchu bilety online oszczędzają czas, zwłaszcza w weekendy i długie weekendy.
- Osoby uprawnione do wejścia bezpłatnego muszą pobrać bilet zerowy online, więc darmowy wstęp nie oznacza wejścia „z marszu”.
Dojazd samochodem najwygodniej planować DW 387, czyli Szosą Stu Zakrętów. To ważne szczególnie wtedy, gdy łączysz kilka punktów jednego dnia, bo w tej części regionu to logistyka, a nie sama odległość, zwykle decyduje o komforcie. Kiedy masz już opanowane bilety i godziny, najłatwiej popełnić błędy przy samym chodzeniu po skałach.
Najczęstsze błędy na skalnych szlakach
- Patrzenie tylko na kilometry. W Górach Stołowych trzy kilometry po schodach i skałach potrafią być cięższe niż dużo dłuższy spacer po lesie.
- Start w środku dnia. Największy ruch zwykle zderza się tu z ograniczonymi godzinami i limitami wejść. Poranek daje spokój, a nie walkę o miejsce na parkingu.
- Złe buty. Twarda, śliska podeszwa lub miejskie sneakersy to kiepski pomysł na mokry kamień i wąskie przesmyki.
- Brak sprawdzenia dostępności odcinków. Nie wszystkie punkty są dostępne cały rok; przykładowo zielony szlak na Pielgrzyma jest zamknięty od 1 stycznia do 31 lipca.
- Planowanie noclegu pod namiotem w samym parku. Biwakowanie jest zabronione, więc noc trzeba zaplanować poza obszarem ochrony.
To nie są drobiazgi. Na takich trasach małe decyzje naprawdę zmieniają komfort całego dnia, a czasem po prostu decydują o tym, czy wycieczka kończy się przyjemnie, czy nerwowo. Jeśli chcesz z jednego dnia wycisnąć najwięcej, ale bez gonitwy między parkingami, najlepiej ułożyć plan trochę inaczej niż robi to większość osób.
Jak ułożyć jeden sensowny dzień między skałami i widokami
Ja zwykle polecam prostą zasadę: jedna trasa „must see” i jedna spokojniejsza, a nie trzy wielkie atrakcje naraz. Wtedy da się naprawdę zobaczyć skały, a nie tylko zaliczyć kolejne tabliczki.
- Wersja klasyczna. Rano Szczeliniec Wielki, potem przerwa w Karłowie i lżejszy spacer po okolicy, jeśli zostaje energia.
- Wersja bardziej kameralna. Skalne Grzyby albo Radkowskie Skały zamiast tłoczenia się przy najpopularniejszych wejściach.
- Wersja awaryjna na gorszą pogodę. Krótszy odcinek i wcześniejszy powrót. W deszczu lepiej odpuścić ambicję niż walczyć ze śliskim kamieniem.
W Górach Stołowych najlepiej działa plan bez pośpiechu: wybierasz jedną mocną trasę, zostawiasz sobie zapas czasu na postoje i kończysz dzień z poczuciem, że faktycznie był to spacer po wyjątkowym miejscu, a nie wyścig od jednego punktu do drugiego.